Flagowa, choć obecnie nieco podupadła seria Microsoftu, Halo, nigdy nie zawitała na maszyny Nintendo, chociaż prawie 20 lat temu było naprawdę blisko. W 2007 roku po sieci krążyły plotki o Halo DS, a Matt Casamassina, ówczesny redaktor IGN, twierdził, że miał okazję zagrać w ten tytuł. Wielu podchodziło do tych rewelacji sceptycznie, ale kilka miesięcy później pojawiły się materiały prezentujące działający prototyp gry.
Na ekranikach Nintendo DS można było zobaczyć fragment rozgrywki z wykorzystaniem mapy Zanzibar z drugiej odsłony Halo, a całość została dostosowana do specyfiki dwóch ekranów kieszonkowej konsoli.
# Prototyp Halo na Nintendo DS
Po latach Bungie potwierdziło, że taki projekt, a właściwie projekty, rzeczywiście istniał. Nie była to jednak oficjalnie finansowana ani zatwierdzona produkcja Halo. Według ówczesnych wypowiedzi Briana Jarrarda i Franka O’Connora z Bungie zewnętrzne studia kilkukrotnie przedstawiały pomysły na kieszonkowe Halo. Ktoś przygotował nawet grywalny prototyp i wszystko wskazuje na to, że to właśnie jego fragmenty trafiły później do sieci, rozpalając wyobraźnię posiadaczy DS-a. Za najbardziej znanym prototypem stało n-Space, studio odpowiedzialne między innymi za Geist oraz GoldenEye: Rogue Agent na Nintendo DS. Deweloperzy wykorzystali przy projekcie technologię z GoldenEye, tworząc demonstrację, która miała pokazać, że Master Chief może całkiem nieźle odnaleźć się na sprzęcie Nintendo. Ktoś przygotował więc nie tylko zwykły koncept, ale grywalny prototyp, który ostatecznie trafił do sieci i rozpalił wyobraźnię posiadaczy DS-a. Przez lata jego historia była jednak owiana sporą dawką tajemnicy. Dopiero w 2025 roku byli pracownicy n-Space opowiedzieli więcej o projekcie i potwierdzili jego autentyczność. Według Jamesa J. Inziello, artysty efektów wizualnych pracującego przy grze, projekt otrzymał zgodę po stronie Microsoftu i Bungie, ale ostatecznie został zatrzymany przez Nintendo jeszcze na etapie prototypu.
A jednak Master Chief trafi na Nintendo, tylko nieoficjalnie
Po 20 latach historia zatacza koło i znowu wracamy do tego tematu. Tym razem nieoficjalnie. Znany w społeczności Halo twórca i modder GeneralKidd, korzystając z istniejącej dekompilacji oryginalnego Halo: Combat Evolved z pierwszego Xboksa, przygotował fanowski port na New Nintendo 3DS. Projekt pozwala rozegrać całą kampanię, ale nadal znajduje się w fazie rozwoju. Korzystając z atutów handhelda, twórca przeniósł cały HUD na dolny ekran, dzięki czemu na wyświetlaczu, na którym toczy się główna akcja, nie ma żadnych wizualnych rozpraszaczy.
Jako że jest to 3DS, nie zapomniano również o antycznej technologii stereoskopowego 3D (dacie wiarę, że od premiery konsoli minęło już 15 lat?). Port na 3DS-a nie ogranicza się tylko do samotnej zabawy. Projekt GeneralKidda obsługuje również lokalny multiplayer, a twórca chce w przyszłości dopracować kolejne elementy i sprawić, żeby port działał także na pozostałych modelach Nintendo 3DS. Oczywiście nie wszystko działa jeszcze idealnie. Obecna wersja osiąga około 20–30 FPS, a tryb sieciowy nie jest jeszcze funkcjonalny. Na liście rzeczy do poprawy znajduje się również sporo błędów. Mimo to kampania, lokalny multiplayer, dźwięk, obsługa 3D i wykorzystanie drugiego ekranu już działają.
Lot of cool projects from the Halo CE decomp! So here’s Halo CE on the New Nintendo 3DS! Lot of tradeoffs but it works better than I expected! #Halo
✅ Campaign
✅ Local MP
✅ 3D support
✅ Sound
✅ 2nd screen usage
🟨 Performance 20-30fps
🟥 Online MP
🟥 Lots of bugs still pic.twitter.com/hugTXQUjDk— Generalkidd (@Generalkidd) September 29, 2026
Microsoft nigdy nie zdecydował się oficjalnie przenieść Halo na sprzęt Nintendo, ale po 20 latach Master Chief w końcu zameldował się na jednym z handheldów Wielkiego N. Nieoficjalnie, ale za to w pełnej wersji pierwszej części serii. A Wy zagralibyście w takie Halo na Nintendo 3DS? A może wolelibyście zobaczyć oficjalne wydanie przygotowane przez Microsoft? Dajcie znać w komentarzach!
