Właśnie zakończył się Mario Kart World Direct poświęcony najnowszej odsłonie wyścigów z Mario i spółką. Szczerze mówiąc, nie dowiedzieliśmy się wiele nowego, ale oto podsumowanie tego, co pokazało Nintendo.
Na początku Japończycy zaprezentowali kilka nowych tras. Pościgamy się na Mario Bros. Circuit z charakterystycznym kanionem, zatłoczonym Crown City, kanałach Salty Salty Speedway, lodowym Starview Peak, straaasznym Boo Cinema, a także w Toad’s Factory, Peach Peach i Wario’s Galleon. Powrócą też trasy z poprzednich odsłon serii – oczywiście odrestaurowane. Również wśród postaci nie zabraknie klasyków, jak i nowych zawodników, w tym słynnej już Krowy™.
Dwa główne tryby Mario Kart World to Grand Prix i Knockout Tour. W obu będzie mogło uczestniczyć do 24 graczy. W Grand Prix pościgamy się w co najmniej 7 pucharach składających się z 4 wyścigów. Drogę pomiędzy poszczególnymi trasami będziemy musieli pokonać samemu. Wygrywając wszystkie Grand Prix, zyskamy dostęp do nowego, tajemniczego toru.

Nowinką jest Knockout Tour. To wydłużone wyścigi składające się nawet z 6 tras i znajdujących się między nimi „dojazdówek”. Aby utrzymać się w stawce, będziemy musieli dojeżdżać do checkpointów na odpowiednich miejscach. Jeśli nam się to nie uda, odpadniemy z rywalizacji. Ponadto powrócą tryby Time Trials, VS Race, Ballon Battle oraz Coin Runners. W multi pojeździmy po sieci z graczami z całego świata, nawet w 4 osoby na jednym Switchu 2 oraz do 8 graczy w sieci lokalnej, w tym do 2 na każdym urządzeniu.

Jeśli chodzi o przedmioty, to powrócą klasyczne przeszkadzajki, jak skórki od banana czy zielone i czerwone muszle, ale pojawią się także nowe „itemki”. Będą to m.in.:
- Coin Shell, która po rzuceniu stworzy łańcuszek złożony ze złotych monet;
- Ice Flower, pozwalający zamrozić przeciwników oraz ich obrócić;
- Hammer, dzięki któremu potraktujemy rywali młotkami niczym Hammer Bros z platformówek z Marianem;
- Mega Mushroom, który
zamieni nas w Gigakubicęzwiększy nasze rozmiary i pozwoli nam przejeżdżać innych graczy; - Feather, umożliwiający unikanie przedmiotów używanych przez przeciwników;
- Kamek, który przemieni rywali… w różne rzeczy.

W przerwie między ściganiem się możemy swobodnie zwiedzać świat Mario Kart World w trybie Free Roam. Znajdziemy w nim chociażby restauracje drive-thru, gdzie przekąsimy co nieco i odblokujemy kostiumy inspirowane posiłkami. Zdobyte ubranka będziemy mogli założyć podczas wyścigów. Świat gry skrywa także znajdźki oraz przyciski. Po naciśnięciu tych drugich odblokujemy misje, takie jak zbieranie monet na czas. Nie zabraknie także trybu foto.

Wracając do wyścigów, to poużywamy podczas nich nowych trików. Charge Jump pozwoli nam przeskoczyć muszle rzucone przez rywali i samochody poruszające się po trasach, grindować po liniach energetycznych, a nawet jeździć po ścianach. Łącząc różne triki, dotrzemy w miejsca, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieosiągalne. Jeśli coś nam nie wyjdzie, będziemy mogli użyć funkcji „Rewind”, by cofnąć czas, ale uwaga – rywale będą jechać dalej!
Na nowych graczy czekają funkcję ułatwiające jazdę, takie jak znane z „ósemki” Smart Steering, chroniące przed wypadnięciem za trasę, czy automatyczne przyspieszanie, a takżę możliwość grania jednym Joy-Conem z wykorzystaniem sterowania ruchowego. Do sprzedaży trafi także Joy-Con 2 Wheel, nowa kierownica, która pozwoli poczuć się nam jak prawdziwy kierowca (podobno).

Mario Kart 8 World pojawi się w sprzedaży 5 czerwca, w dzień premiery Switcha. Grę możecie kupić oddzielnie lub w zestawie z konsolą (w wersji cyfrowej).
A jak tam wasze samopoczucie po pokazie? Nakręceni na nowego Mario Karta czy wręcz przeciwnie? Dajcie znać w komentarzach!
