Satoru Iwata pracował nad grami do samego końca, donosi Nikkei

Japońska witryna Nikkei opublikowała niedawno artykuł o tym, jak Pokemon GO, najnowsza gra na telefony Nianticu może być spuścizną po zmarłym prezesie Nintendo Satoru Iwacie. Z newsa dowiadujemy się też, że Iwata do samego końca spędzał większość swojego czasu nad różnymi projektami firmy.

„Satoru już od fazy planowania był bardzo związany z tworzeniem tego tytułu [Pokemon GO]. Kiedy Nintendo zadecydowało za wkroczeniem na rynek gier na smartfony w marcu 2015 roku, [Iwata] ze swojej inicjatywy chciał stworzyć tytuł, którego głównym celem byłoby przekazanie tego charakterystycznego ducha gier swojej firmy. Jego stan zdrowia stopniowo się pogarszał, ale mimo tego pracował na łóżku szpitalnym do samego końca. Z pomocą swojego ulubionego laptopa wymieniał się pomysłami i opiniami na temat Pokemon GO z Tsunekazu Ishiharą, prezesem The Pokemon Company – i swoim bliskim przyjacielem.”

W dodatku, Nikkei przekazało w swoim artykule komentarz od prezesa pewnej firmy tworzącej gry wideo, który dobrze znał Iwatę:

„Dzieci na całym globie mogą cieszyć się z Pokemon GO bez wydawania zbyt dużej sumy pieniędzy. Pewnie to było głównym celem pana Iwaty. Byłby pewnie bardzo szczęśliwy z tego, jaką popularność osiągnął ten tytuł.”

Nie możemy się oszukiwać – Iwata był człowiekiem jedynym w swoim rodzaju. Mam nadzieję, że chociaż ktoś w branży będzie tak oddany swojej pracy jak on.

ŹRÓDŁO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *