Pokémon GO nie jest jeszcze dostępne na całym świecie. Na oficjalną premierę w Europie i wielu krajach azjatyckich trzeba będzie jeszcze, zapewne niedługo, ale poczekać.
Pewien australijski fan Pokémonów z Singapuru, Sonny Truyen, pracownik firmy 99.co, nie wiedział zapewne o możliwości wcześniejszego zainstalowania aplikacji nawet bez oficjalnej premiery i dał wyraz swojemu niezadowoleniu na portalach społecznościowych. „Trochę” przesadził, bowiem nazwał Singapur „okropnym miejscem do życia, pełnym głupich ludzi”. Zapowiedział także, że „gdy już się stąd wyniesie, IQ Singapuru znacznie spadnie”.
Gdy jego pracodawca dowiedział się o obelgach wobec narodu singapurskiego… po prostu go zwolnił. Oto, co napisał na firmowym blogu:
Sonny pracował jako specjalista od spraw SEO dopiero od tygodnia. Jesteśmy dumną singapurską firmą i nie akceptujemy takiego języka i zachowania, więc zakończyliśmy współpracę z panem Truyenem po wyjściu na jaw jego postów na portalach społecznościowych.
Sonny próbował się jeszcze głupio tłumaczyć, ale powiedzmy sobie szczerze – ryzykowanie kariery dla gry na smartfony, nieważne jak fajnej, nie jest dobrym pomysłem…
