[Recenzja] Mechstermination Force

0

[Recenzja] Mechstermination Force

Mechsermination Force od szwedzkiego studia Hörberg Productions, twórców Gunman Clive, to zręcznościowa gra typu „boss rush”. Stajemy w niej do nierównego pojedynku przeciwko 14 różnym przeciwnikom  wielkim Mechom.

Sama fabuła jest prosta. W roku 2024 wielkie Mechy zaatakowały ziemię. Siły obronne są zdziesiątkowane, a my jesteśmy jednym z rekrutów na barkach, którego spocznie obrona planety. Na początku możemy wybrać jednego z czterech bohaterów, którzy niestety, poza swoim wyglądem oraz posiadaną bronią białą, nie różnią się niczym od siebie.

Gra nie oferuje żadnego samouczka, od razu wrzuca nas w walkę z pierwszym przeciwnikiem i od czasu do czasu co najwyżej podpowiada, co można by zrobić. Nie pozostaje nam zatem nic innego jak zacząć strzelać, unikać, zbierać wypadające pieniądze i przeżyć. Aby pokonać każdego z Mechów, musimy zniszczyć jego rdzenie, tych są dwa rodzaje: żółte, które możemy rozwalić, po prostu w nie strzelając oraz czerwone – odporne na broń palną. Do tych musimy podejść na bliski dystans i zastosować brutalną siłę w postaci kilku uderzeń kijem bejsbolowym, młotem czy gitarą (zależnie od tego jaką postać wybraliście). Rdzenie często ukryte są za jakąś zasłoną czy kawałkiem pancerza, więc dostanie się do nich nie zawsze jest proste i oczywiste. Zniszczenie wszystkich rdzeni oznacza pokonanie przeciwnika.

Przed rzuceniem się na kolejnego Mecha możemy chwilę pokręcić się po bazie. W niej możemy porozmawiać z rannymi żołnierzami, czasami mają jakieś przydatne rady. Możemy też zajrzeć do sklepu, by kupić nową broń i ulepszenia, czy skorzystać z automatu i powtórzyć zaliczony już poziom, aby spróbować poprawić swoje osiągnięcia i zarobić dodatkowe pieniądze.

Nie wszystko jednak da się kupić. Część gadżetów i ulepszeń, jak np. magnetyczne rękawice, pozwalające się wspinać po metalowych elementach, będziemy zdobywać wraz z pokonywaniem kolejnych przeciwników i postępem w grze.

Mały akapit na temat sterowania. Nasz bohater posiada pewną bezwładność i nie zatrzymuje się od razu w miejscu lub co jest bardziej odczuwalne, w locie. Warto więc poświęcić chwilę na przyzwyczajenie się do poruszania, by potem nie przeskoczyć platformy, na którą chcieliśmy wskoczyć (zdarzyło mi się parę razy podczas wspinaczki na Mecha). Niestety nie jest to też twin-stick shooter. Poruszamy się lewym analogiem i tym samym analogiem też celujemy. Prawy analog jest zupełnie niewykorzystywany. Z jednej strony trochę szkoda, z drugiej, bardzo łatwo można odpiąć Joy-cony i pograć we dwie osoby. By przestać się poruszać i bezproblemowo celować trzeba przykucnąć w miejscu.

Akcja prezentowana jest z boku, a tła w stylu 2,5D dodają temu pewnego uroku. Jest barwnie, kolorowo, choć trzeba uczciwie przyznać, czasami na ekranie tyle się dzieje, że można gdzieś „zgubić” naszego bohatera.

Muzyka ładnie podkreśla tempo akcji, gdy jesteśmy na misji, jest żywiołowa i dynamiczna, w bazie spokojna i stonowana, choć jak odnajdziemy ukryty Gramofon będziemy ją sobie mogli zmienić na coś innego.

Ocena gry

WARTO ZAGRAĆ
PODSUMOWANIE
Mechstermination Force to kolorowa gra, pełna dynamicznej akcji, świetnie sprawdzająca się na krótkie sesje. Co ciekawe, sam tytuł pewnie przeszedłby u mnie bez większego echa, gdyby nie to, że gra akurat była w promocji i szukałem czegoś małego na krótkie przerwy pomiędzy przebudowywaniem wyspy Animal Crossing New Horizons a ćwiczeniami z Ring Fit Adventure. Jak ktoś lubi gry nastawione na czystą akcję, walkę z kolejnymi bossami oraz nie jest straszna mu odrobina grindu, to warto się zainteresować, zwłaszcza teraz, kiedy gra kosztuje niecałe 10zł.
MUSISZ ZAGRAĆ
WARTO ZAGRAĆ
ŚREDNIAK
PORAŻKA
PODZIEL SIĘ
AkiRoss

Zostaw komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować. | Zaloguj się | Jeszcze nie masz konta? Zarejestruj sie!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Do NOT follow this link or you will be banned from the site!