[Recenzja] Mario Party: The Top 100

4

Seria Mario Party od dłuższego czasu znajduje się w dołku. Nintendo brakuje pomysłu na zrewolucjonizowanie cyklu, co potwierdzają oceny kilku ostatnich odsłon, wyjątkowo marne jak na gry od „Big N”. Jeśli liczyliście, że ten stan rzeczy zmieni Mario Party: The Top 100, to już na samym początku recenzji spieszę donieść, że niestety nic z tego nie wyszło. Jest nawet gorzej niż zwykle.

Jak głosi sam tytuł gry, The Top 100 proponuje graczom aż setkę minigierek (najwięcej w historii), wybranych spośród dziesięciu głównych odsłon serii. Znajdują się wśród nich zarówno takie, które stawiają czterech graczy przeciwko sobie, jak i te, które oferują rozgrywkę 1 vs 1, 2 vs 2 czy 1 vs 3. Ich poziom złożoności jest bardzo różny – od prostackich, trwających kilka sekund masherów przycisków, przez takie wymagające chociażby zapamiętania ułożenia elementów czy uniknięcia wypadnięcia z planszy (przy jednoczesnej próbie usunięcia z niej innych graczy), aż po najbardziej rozbudowane, symulujące siatkówkę plażową czy hokej. Do samych minigierek nie mam większych zastrzeżeń – nawet mniej skomplikowane propozycje mogą dać frajdę, gdy będą rozgrywane z innymi ludźmi, a kilkanaście z nich wykorzystuje, prócz przycisków, inne funkcje konsoli: mikrofon czy żyroskop.

Problemem jest zupełny brak ciekawych trybów. W Mario Party podstawą były zawsze boardy, plansze przypominające te z gier, cóż, planszowych, po których kolejno poruszali się poszczególni gracze. Tymczasem w The Top 100 boardów jest… Nawet nie mogę tu użyć liczby mnogiej – po prostu jeden. I to w dodatku niewielki, o prostym układzie pól, po którym postacie przemieszczają się jednocześnie. Celem jest zebranie jak największej liczby gwiazdkowych balonów, które pojawiają się w różnych miejscach na planszy. Do ich wykupienia potrzebne są monety zdobywane głównie w minigierkach i zdarzeniach (wyjątkowo) losowych. Po z góry określonej liczbie tur zabawa kończy się, gra zlicza uśmiechnięte pięciokąty gwiaździste skolekcjonowane przez poszczególnych graczy, nagradza dodatkowymi (jednym za najwięcej zebranych monet, drugim przedmiotów, a trzecim za przejście najmniejszej liczby pól) i wyłania zwycięzcę.

A to i tak najbardziej rozbudowany tryb zabawy dla kilku osób. Poza nim możemy jeszcze odpalać wybrane minigierki, rozgrywać je w zestawach pięciu lub dziesięciu (kto zdobędzie najwięcej punktów, wygrywa) oraz zmierzyć się o tytuł mistrza w trzech lub pięciu. I to wszystko. Plusem jest fakt, iż dzięki wykorzystaniu zapomnianej funkcji Download Play do lokalnej zabawy z bliskimi wystarczy jedna kopia gry, minusem – brak multi przez internet. Przeszłoby to w odsłonie na konsolę stacjonarną, przeznaczonej głównie do ogrywania na kanapie, ale na handheldzie, zwłaszcza w naszym kraju, tryb sieciowy znacznie zwiększyłby szansę na pogranie z żywymi ludźmi.

Sztuczna inteligencja nie błyszczy bowiem inteligencją, co najbardziej uderza w głównym trybie dla jednego gracza – Minigame Island. Wybieramy jedną z ośmiu postaci (brak Donkey Konga skwituję rykiem oburzenia) i mierzymy się z poszczególnymi minigierkami rozdzielonymi pomiędzy kilka światów. Nawet jeśli nie chcemy uczestniczyć w tym maratonie starć z botami, i tak musimy to zrobić, bowiem to właśnie tutaj odblokujemy prawie połowę dostępnych w grze konkurencji. Na szczęście całość można ukończyć w jakieś trzy godziny, przy okazji oglądając właściwie całą zawartość oferowaną przez grę.

Mario Party: The Top 100 to odgrzewany kotlet, którego jedynym celem istnienia jest bycie „tą 3DS-owa premierą na święta”. Choć mamy tu do czynienia z dużą liczbą minigierek, brak (kolejny już raz) charakterystycznych dla serii boardów i ciekawych trybów rozgrywki powoduje, że szybko zaczyna wkradać się nuda. Pozostaje czekać na sensowną, numerowaną odsłonę na Switcha, a na święta sprezentować sobie lub komuś bliskiemu jakiś lepszy tytuł. A takich na 3DS-ie, zwłaszcza w pełnej cenie (Nintendo żąda za The Top 100 tyle, co za najbardziej rozbudowane gry na konsolę), nie brakuje.

Grę dostarczył ConQuest Entertainment – oficjalny dystrybutor Nintendo w Polsce.

mario party: the top 100

Ocena gry

ŚREDNIAK
PODSUMOWANIE
Jedyne Top 100, do którego łapie się najnowsze Mario Party, to "Top 100 gier wykonanych najniższym możliwym kosztem".
MUSISZ ZAGRAĆ
WARTO ZAGRAĆ
ŚREDNIAK
PORAŻKA
PODZIEL SIĘ
Elan

4 komentarze

  1. Goral
    Goral (143 komentarzy) w dniu:

    To kolejna gra z Mario dla całych rodzin i znajomych ale jej całkiem dobra sprzedaż podobno ostatnio spada. Ja chyba poczekam jak wymyślą coś dla Switch’a bo co jak co to takie siedzenie przed Tv z kilkoma osobami i zabawa jest chyba równie radosna jak siedzenie przy Monopoly czy innych tego typu grach (tak naprawdę to co innego ale chodzi o spedzanie czasu w kilka osób :Y).

  2. mobor
    mobor (276 komentarzy) w dniu:

    Kupuję to siłą rozpędu z miłości do serii. Najlepsze czasy seria ma za sobą – niestety. MP4-5-6-7 – podkładanie świń, podkradanie gwiazdek….To były czasy. Grałem w te MP godzinami a i dzisiaj lubię sobie zagrać. Wiele osób domaga się normalnych plansz od Nintendo a ci są uparci jak osioł – wymyślają jakieś durne, coraz gorsze zasady…choć akurat w Coinathlon z ostatniej części zagrywam się jak szalony do dziś (bo przypomina mi Game&Watch)

  3. mobor
    mobor (276 komentarzy) w dniu:

    Dzisiaj dostałem swoją sztukę i jestem załamany. Gra zrobiona na kolanie.

    Uwaga do testu – brak Donkey Konga? Nie możesz wybrać tej postaci bo DK robi póżniej jako BOSS!
    Ciekawie przedstawia się też plansza tytułowa gry – Nintendo 2018 :) A my wciąż mamy 2017

    Gra jest tak łysa w zawartość że aż trudno uwierzyć że Nintendo wypuściło takiego crapa. Przy niej Star Rush czy Island Tour to prawdziwe hiciory. Najwyżej 1 dzień zabawy w pojedynkę. W multi może ciut dłużej ale bez porządnych (pomysłowych) boardów cieńko to widzę

  4. Elan
    Elan (666 komentarzy) w dniu:

    @Mobor – w sumie połowa postaci możliwych do wyboru robi za bossa, więc nie wiem, czemu akurat Donkey Kong nie znalazł się wśród grywalnych.

Zostaw komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować. | Zaloguj się | Jeszcze nie masz konta? Zarejestruj sie!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Do NOT follow this link or you will be banned from the site!