Podsumowanie Pokemon Direct 9.01.2020

6

Dzisiejszy Pokemon Direct dobiegł końca. Poniżej krótkie podsumowanie ujawnionych informacji.

 

Pokemon Mystery Dungeon: Rescue Team DX

Na początku Game Freak zapowiedział Pokemon Mystery Dungeon: Rescue Team DX, odświeżoną wersję Pokémon Mystery Dungeon: Red Rescue Team z Game Boya Advance’a oraz Pokémon Mystery Dungeon: Blue Rescue Team z Nintendo DS-a. Będzie nowa oprawa graficzna, a poza tym… no właśnie nie wiadomo. Znamy jednak datę premiery: 6 marca 2020. Wersja demonstracyjna, z której postęp będziemy mogli przenieść do pełnej wersji, znajduje się już w eShopie.

 

Pokemon Sword/Shield Expansion Pass

Spodziewaliście się zapowiedzi ulepszonych wersji Pokemon Sword oraz Pokemon Shield? Otóż nie tym razem! Po raz pierwszy w historii gry z kieszonkowymi stworkami doczekają się Expansion Passa. Przepustka będzie składać się z dwóch dużych DLC: The Isle of Armor oraz The Crown Tundra. Wyceniono ją na 120 zł. Jeśli macie takie życzenie, możecie zaklepać ją w eShopie już dziś.

Oba dodatki udostępnią łącznie ponad 200 Pokemonów z poprzednich generacji, których do tej pory nie widzieliśmy w regionie Galar. Nawet jeśli nie kupimy Expansion Passa, będziemy mogli uzyskać nowe Pokemony przez wymianę. Lokacje obu dodatków będą otwarte, podobnie jak Wild Area, a w rozmieszczonych na ich obszarze Denach pojawią się wcześniej niewidziane tam stworki.

 

The Isle of Armor

Pierwsze DLC skupi się na motywie rozwoju. Jego akcja rozegra się na tytułowej Isle of Armor. Na wyspie znajduje się Dojo zarządzane przez Mustarda, byłego czempiona regionu Galar, mentora Leona… również byłego czempiona. Teraz Mustard zostanie naszym mentorem. Spotkamy nowych rywali: w Pokemon Sword Klarę, trenerkę Pokemonów trujących, a w Pokemon Shield Avery’ego, używającego Pokemonów psychicznych.

Historia dodatku będzie skupiona wokół legendarnego Pokemona typu walczącego o imieniu Kubfu, który trenuje, by stawać się coraz lepszym. Po zakończeniu treningu Kubfu będzie mógł ewoluować w Urshifu, a konkretnie w jedną z dwóch form: Single-Strike Style (do typu walczącego dołączy wtedy mroczny) lub Rapid-Strike Style (drugim typem Pokemona stanie się wodny). Obie formy będą miały unikalną formę Gigantamax oraz atak G-Max.

Formy Gigantamax dostaną też ostateczne ewolucje starterów: Rillaboom, Cinderace oraz Inteleon. W grze pojawią się również nowe ataki do nauczenia, Apricorny, z których będzie można stworzyć nowe Pokemony, a także Exp. Charm, który zwiększy ilość zdobywanego doświadczenia. Będą również nowe ubranka i możliwość nadania swojemu rowerowi innego wyglądu.

Premiera w czerwcu 2020 roku.

 

The Crown Tundra

Drugiemu DLC przyświeca motyw ekslopracji. Zawędrujemy do tytułowego Crown Tundra, śnieżnej krainy pełnej sekretów, w której ludzie żyją w małych, wspierających się wspólnotach. Pewna osoba powoła nas na dowódcę ekspedycji mającej zbadać to miejsce. Duży udział w fabule dodatku będzie miał nowy legendarny Pokemon, dostojny Calyrex (typ psychiczno-trawiasty), który według legendy rządził niegdyś częścią regionu Galar, w tym Crown Tundra.

DLC wprowadzi nowy typ rozgrywki kooperacyjnej. Będziemy mogli zwiedzić znane z Wild Area Deny, w których będą kryć się legendarne Pokemony z poprzednich generacji, a także zupełnie nowe „legendarki”. Również w tym dodatku dostaniemy nowe ciuszki. Po ukończeniu obu DLC stoczymy zupełnie nowe walki.

Premiera jesienią 2020 roku.

 

Pokemon Home

Niektórzy przewidzywali, że prezentacja skupi się w dużej mierze na Pokemon Home, płatnym serwisie w chmurze, dzięki któremu będziemy mogli przechowywać Pokemony oraz przesyłać je między grami. Game Freak postanowił jednak tylko wspomnieć o tej usłudze, zapowiadając datę premiery na luty 2020 roku.

Na koniec panowie Masuda i Ohmori poinformowali, że od dziś w Denach częściej natrafimy na zgigantamaksowanego Coalossala, Laprasa, Flapple oraz Appletuna. Jeszcze dziś gra otrzyma update, w której spotkamy naszego rywala z DLC The Isle of Armor oraz… galarskiego Slowpoke’a, którego będziemy mogli złapać, a następnie wyewoluować w galarskiego Slowbro lub galarskiego Slowkinga przy udziale przedmiotów z Isle of Armor oraz Crown Tundra.

 

Co sądzicie o ujawnionych informacjach? Dajcie znać w komentarzach!

PODZIEL SIĘ
Elan

I like shorts! They're comfy and easy to wear!

6 komentarzy

  1. suicune90 (67 komentarzy) w dniu:

    Ja rozumiem, że Pokemony mają iść z duchem czasu, ale kurła wszystko idzie w złą stronę. Niby to niedużo, jak na DLC, ale to jest potwarz po tym półprodukcie, jaki otrzymaliśmy na premierę. Hańba! Ja poważnie rozważam sprzedaż całej konsoli od pewnego czasu, bo to jest kpina, przecież trzeba jeszcze będzie zakupić „DLC” w postaci HOME, żeby wreszcie uciec od 3DSa i „DLC” w postaci internetu od Nintendo. Dziękuję, ja wysiadam z tego pociągu…

  2. AkiRoss
    AkiRoss (78 komentarzy) w dniu:

    Bida z nędzą…
    Wydali niedorobiony półprodukt jako pełną grę AAA z Pokemonami, a teraz jeszcze ośmielają się proponować nam DLC za dość wygórowaną cenę, która prawdopodobnie doda jakieś dwie krótkie mini-kampanie rozmiaru post-game ze Sword/Shield i parę nowych pokemonów.

    Żal i kolejny bezczelny skok na kasę.
    Ja z pociągu z Pokemonami chyba już definitywnie wysiadam.

  3. miltek
    miltek (33 komentarzy) w dniu:

    No słabo to wygląda.
    Z jednej strony fajnie że gamefreak nie robi juz reedycji tych samych gier (tj. pokemony ultra etc.). Większość osób wtedy marudziła że doskonale mógł to być dodatek/DLC a nie standalone gra w pełnej cenie. Plus nowe poksy i content wygląda całkiem nieźle ale….
    …. doskonale wiemy że lwia część tego co pokazali znajduje sie w kodzie gry. Sama gra nie posiadała contentu post-game oraz części pokemów tylko dlatego by sprzedać je jako expansion pass. Gamefreak nie ma wstydu sprzedawać coś takiego za 30$ patrząc na poziom podstawowej gry. Przez 2 miesiące nie dostaliśmy żadnego bug’fixa ani patcha, a tu każą sobie płacić za przepustkę sezonową bardzo mehhhhhhhhhhhhh.

    Raczej nie kupię, no chyba że oferowana zawartość będzie na naprawdę wysokim poziomie.

  4. Antari
    Antari (495 komentarzy) w dniu:

    Za mocno spinacie poślady moim zdaniem. Mnie Direct pozytywnie zaskoczył i zajarałem się tym DLC, bo widać, że będzie konkretnie rozbudowywał świat S/M oraz adresowano jeden z większych minusów czyli brak pełnego Dexa (ponad 200 Poków zostanie dodanych). W sumie już pierwszy part wyglądał fajnie z tymi wyspami, a jak pokazali śnieżną krainę to odleciałem (moja ulubiona stylistyka w grach). Skupili się na rozbudowaniu najlepszego elementu czyli Wild Area co jest bardzo dobrym znakiem. Nie ma co tkwić w czasach sprzed 2 dekad. Wiadomo, że nie dostaniemy już gotowej w 100% gry z 900 Pokemonami do złapania. Wiadomo, że nie będzie już gier, które będzie można rozpracowywać latami jak GSC albo DPP/BW/B2W2. Czy tego chcemy czy nie, dziś inaczej się robi gry niż przeszło 20 lat temu. Może i znaczenia nabiera tutaj tekst z piosenki Kazika: „Te widoki nienormalne dla nas przecież są normalne”. Lecz jaki mamy wybór? Wysiąść z lokomotywy, tupnąć nóżką i się obrazić? Przerabiałem to. I doszedłem do wniosku, że nic to nie rozwiązuje. Tkwienie zatwardziale w retro to pułapka. Dalej jestem fanem tej serii i interesują mnie jej dalsze losy. Zresztą nie ma co wieszać psów na Nintendo/GF, bo trend ten widoczny jest także u konkurencji i to na o wiele większą skalę. Dlaczego oczekiwać, że Nintendo będzie jakimś chorym, ostatnim bastionem starej szkoły? Square-Enix z FF7 Remake podzielonym na party między generacjami sprzętu, Monster Hunter World Capcomu z płatnym DLC zamiast kolejnej pudełkowej części czy 3 płatne sezony z nowymi postaciami do Tekkena 7 od Namco. Przykłady można tu mnożyć. Czy widzielibyście większy sens w wydaniu Pokemon Sword 2 i Shield 2 za 60 usd w boxie, które dodawałyby dokładnie tyle ile inne, trzecie edycje jak USUM? Bo dla mnie to właśnie byłoby słabe. Jasne, też mi się nie podoba, że jest tylko digital i bez możliwości odsprzedaży ale to co pokazali w tym DLC bije na głowę content z praktycznie każdej trzeciej edycji, poczynając od Crystal, kończąc na USUM. Oczywiście żeby zbytnio nie włazić w du*ę GF warto dodać, że zabawa robi się już dość kosztowna. 60 dolców za pudełkową wersję podstawki, 20 dolców za online na rok, DLC rozszerzające zawartość za 30 dolców, nie licząc nawet zakupu samego Switcha to jest już jakiś absurd i patrząc obiektywnie zawartość jaką dostajemy za tę cenę jest nieadekwatna. Ale jeżeli ktoś jest fanem, podobało mu się to co było w Mieczu i Tarczy – jest się czym jarać przez kolejny rok. Dzięki nowym tutorom i zwiększonej ilości nowych stworków będą też meta shifty. Nie wykluczone też, że ostatnie brakujące 200 stworków będzie dodane w DLC2 np. za rok. A wtedy nie ma już prawie na co narzekać. Reszta, typu grafa i drzewa z N64 to już pobożne życzenia. A tych tekstów w stylu, czemu nie naprawią glitchy to już kompletnie nie rozumiem. Naprawdę tak wam zależy żeby grind watów, Gigantamax Pokemonów w rare denach i EV trainingu trwał 10 razy dłużej niż obecnie? Naprawdę nie rozumiem tego.

  5. AkiRoss
    AkiRoss (78 komentarzy) w dniu:

    Antari – jasne, z jednej strony porzucenie wydawania drugi raz tego samego z „kosmetycznymi” zmianami jest jak najbardziej słuszną decyzją, bo dostawanie po roku „ulepszonej gry” było głupie.
    Myślę, że sporo osób oburza się na to zagranie w tym momencie dlatego, że najnowsza odsłona Pokemonów jest po prostu słaba i niedopracowana. Ot, choćby olbrzymie problemy z Wild Area – jasne świetny koncept, niestety wykonany bardzo „byle-jak”. Do tego praktycznie brak post-game w samej grze (no bo ile zajęła historyjka z dziwnymi fryzurami? godzinę? no i Battle Tower).

    Dla mnie problemem jest nie są płatne DLC, a to co z sobą niosą: więcej Wild Area (tylko ciut inaczej nazwane), nie kupuję tego, widziałem ten obszar w podstawowej wersji gry i to jak on działał, mam obawy czy w DLC nagle staną się cuda i zaczną one super działać, skoro do tej pory nie potrafili tego poprawić w podstawce (a jeśli zaczną, to dlaczego nie umieli tego zrobić na premierę gry? albo nie wydali szybciej jakiegoś patcha, który to naprawi).

    To, że GF i Nintendo kopiują wzorce stosowane od innych nie jest niczym złym, boli mnie to, że kopiują te najgorsze wzorce: uboga, niedopracowana podstawka, DLC które wygląda tak jakby było wycięte z podstawowej wersji gry tylko po to by sprzedać osobno, robione na odwal „innowacyjne miejsca i lokacje” (Wild Area).

    Nie wiem jak Ty ale ja kupując nową grę oczekuję pełnego doświadczenia, gry może nie gotowej w 100% ale działającej prawidłowo, bez przykrych niespodzianek i niedoróbek. Co do ilości Pokemonów też nie mam problemów, jak dla mnie mogło by ich być koło 250-300 i też bym się dobrze bawił (no i nie był „uraczony” wydłużaniem rozgrywki zagrywkami w stylu: „jak chcesz tego konkretnego Pokemona to szukaj go o tu, w tym jednym krzaczku, ma 1% szans na wystąpienie, ale dopakujemy tu jeszcze 10 innych Pokemonów byś się nie nudził”).

    I jeszcze jedno ode mnie: tak. Uważam, że powinniśmy tupnąć nogą, wysiąść z tego pociągu i się obrazić. Zagłosować portfelem. Jakby ludzie przestali kupować niedopracowane gry, płacąc za nie pełne kwoty, to wydawcy i twórcy odczuli by to faktycznie. Bo teraz mamy sytuację, że niby każdy narzeka i marudzi (mocno upraszczam) ale jak pojawia tylko się nowa odsłona tytułu czy jakiś dodatek to wszyscy z wywalonymi językami lecą to kupować. Więc jaki sygnał dajemy wydawcy? Czy to go w jakiś sposób motywuje do robienia dobrych gier czy ogółem dobrego produktu?

  6. Antari
    Antari (495 komentarzy) w dniu:

    Nie odpowiem na te pytania w myśl twojej tezy pt. „gra jest słaba i niedopracowana”. Ja przy S/S bawiłem się bardzo dobrze i nie uważam żeby były to gry słabe i niedopracowane. Na pewno są to o wiele lepsze pozycje niż Sun/Moon i USUM czy zresztą wszystkie te śmieci z 3DS’a, które były po prostu festiwalem nudy i odmóżdzenia. Nazywając S/S z kolei grami nieprzełomowymi i niekompletnymi – to już jak najbardziej (I nie wartymi swojej ceny też). No i właśnie dostajemy DLC, które załata nie jedną dziurę. Pewnie tak to sobie zaplanowali od początku. Na brak pomysłów jednak już trudno narzekać. Seria najlepsze idee ma już za sobą. Nic nie przebije breedingu i możliwości potyczek online z 4gen. Postgame fabularny po Lidze przecież był, więc nie wiem o co chodzi. Lepszy niż w każdej pozycji z 3DS’a no może poza ORAS. Ale generalnie postgame w Pokemonach to zawsze był multi i budowanie składów. Która topowa gra z serii miała taki zajebisty postgame fabularny na setki godzin. Emerald? Crystal? A może Platyna? Jakoś nie pamiętam. Ja nie zrobiłem nawet 10% tego co chcę w S/S i pewnie na premierę DLC nie skończę. Nie wiem też co masz na myśli mówiąc, że Wild Area „nie działa” i jest coś „do poprawiania”. Sporo czasu tam grałem i jakoś nie zauważyłem, żeby były jakieś duuuuże problemy. Masz na myśli jakieś glitche czy coś konkretnego? Indywidualny strajk głodowy tutaj niewiele zmieni, wyniki sprzedażowe mówią same za siebie i kijem rzeki nie zawrócisz. Mają wolną rękę jeżeli chodzi o klepanie tej serii.

Zostaw komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować. | Zaloguj się | Jeszcze nie masz konta? Zarejestruj sie!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Do NOT follow this link or you will be banned from the site!