MyNintendowy komentarz stycznia

4

Styczeń 2021 stał się przeszłością. Jak pierwszy miesiąc nowego roku wypadł i w co graliśmy podczas jego trwania? Tego dowiecie się poniżej!

Pierre Luc:

Przełom roku spędziłem na zmaganiach w Hyrule Warriors: Age of Calamity, Omega Force wskoczyło na nowy poziom i dostarczyło najlepszą grę z gatunku musou od lat. Setki pobocznych aktywności sprawiły, że wsiąkłem w walkę o Hyrule na kilkadziesiąt godzin i chciałbym jeszcze więcej. Szczerze mam nadzieję, że Koei Tecmo uda się zdobyć kolejne licencje i przeniosą kolejne marki w realia musou.
MyNintendowy komentarz stycznia
To w ogóle był miesiąc rozrywki sponsorowany przez Koei Tecmo, ponieważ po przygodach Linka, zabrałem się za pierwszą część Atelier Ryza. Gust zaryzykował tym tytułem, gdyż znacznie odmienił kilka dotychczas charakterystycznych elementów serii, ale jak się okazało, było to strzałem w dziesiątkę, bo gra odniosła wielki sukces, a sama Reisalin zapracowała na sequel, który ogrywam już od kilku dni. W lutym możecie się spodziewać ode mnie trzech recenzji wcześniej wspomnianych tytułów.

Rolnik:

Pierwszy miesiąc nowego roku zaliczony, ale to szybko zleciało. Switch wpadł w wyższe obroty w drugiej połowie stycznia, kiedy pojawiło się demo Monster Hunter Rise i zadebiutował Cyber Shadow. Nowy MoHun zapowiada się mega ciekawie. Zaskoczyła mnie spora ilość nowości, o co nie było trudno, bo w ostatnią część na poważnie ogrywałem jeszcze na PSP. Mimo że miałem Ultimate na 3DSa, to jakoś nie spędziłem sporo w niej czasu. Po takiej przerwie ciężko było mi wrócić do formy, ale po około 5 godzinach gry, znów zacząłem łapać, o co w tym chodzi. Zdecydowałem się, że moją główną bronią będzie Owadzia Glewia (polecam sprawdzić polską wersję gry, bo jest dość kreatywnie przetłumaczona), która już sama w sobie daje nam sporo mobilności, a w połączeniu z Kablobakiem jeszcze rozszerza nasze pole manewru. Tylko jedna rzecz nie przypadła mi do gustu, że obrażenia w powietrzu są mniejsze, niż te zadawane z ziemi. Broń, która bazuje na akrobacjach powietrznych, powinna mieć to inaczej rozłożone. Liczę, że w pełniaku będzie jakaś umiejętność lub cokolwiek innego, co pozwoli być bardziej zabójczym w przestworzach. Teraz trzeba wytrzymać do marca.

MyNintendowy komentarz stycznia

Mam straszną słabość do gier, w których mamy możliwość grania nindżą. A jeśli jest to jeszcze cybernetyczny, to już w ogóle odpływam. Yacht Club Games, czyli ci od Shovel Knighta, wydali pod koniec stycznia Cyber Shadow. Aktualnie jestem gdzieś w połowie gry i jest dobrze. Lokacje, postacie, muzyka to wszystko stoi na bardzo wysokim poziomie. Plansze są dobrze zaprojektowane i nie ma się poczucia taniego zgonu, a o napis game over nie jest wcale trudno. Gra ma wysoki poziom trudności, ale dzięki checkpointom umieranie nie jest takie uciążliwe. Szkoda tylko, że gameplay nie wychodzi poza ramy, które znamy z innych produkcji. Może w dalszych etapach pojawi się jakiś patent, który pozwoli wyróżnić Cyber Shadow od innych podobnych pozycji. Niemniej jednak fanom retro serdecznie polecam tę grę!

Sent:

Zgodnie z noworocznym postanowieniem, styczeń upłynął mi na dalszym nadrabianiu zaległych tytułów. Przede wszystkim była to wielokrotnie przekładana Valkyria Chronicles 4. Jestem obecnie w połowie i już teraz mogę powiedzieć, że jest to godna następczyni „jedynki”. Gra nie jest może tak świeża, jak pierwowzór, ale mechanika oraz historia nadal wciągają jak bagno. Tym większy jest więc mój żal do naszej gierkowej społeczności, iż „czwórka” sprzedała się tak tragicznie. Jeśli bylibyście zainteresowani pełną recenzją tego tytułu, dajcie znać w komentarzach.

Odkładając jednak Valkyrię na bok, równie dużo czasu upłynęło mi na ogrywaniu Pokemon Black. W przeciwieństwie do mocno przereklamowanego Pokemon Diamond tutaj wszelkie zachwyty okazały się jak na razie w pełni uzasadnione. Historia jest intrygująca, ograniczenie do „nowych” stworków zmusza do kombinowania, zaś nowe mechaniki (jak pory roku) ożywiają rozgrywkę. O ile świetnie rozumiem osoby, które uważają tę część za kontrowersyjną, szczerze polecam dać jej szansę. Sword/Shield wyglądają przy niej jak ubogi krewny.

Ponieważ jednak nie samymi starociami człowiek żyje, kilka godzin poświęciłem najnowszemu MonHunowi. Podoba mi się, jak ta gra wygląda i działa, jednak „próg wejścia” jak zwykle mnie pokonał. Głupie ograniczenia czasowe demka niestety w tym nie pomogły. No cóż, pozostanie chyba poczekać na pełną wersję.

Pierre Luc:

Styczeń nie powalił i Nintendo dopiero budziło się po hucznym sylwestrze. Do pieca dowalił za to Capcom, który na styczeń zaplanował sobie specjalne wydarzenie poświęcone Monster Hunter Rise. Poza nowymi szczegółami o nadchodzących łowach, w ręce graczy zostało oddane demo. Zawartość nie powalała, ale pozwoliła sprawdzić demko od strony technicznej i trzeba przyznać, że przyszłość RE Engine na Switchu wygląda obiecująco. W dniu, w którym to piszę, do sieci trafiła informacja, że MHR jest pierwszym tytułem, w którym Nintendo postawiło na nowe rozwiązania sieciowe. Wszystkie poprzednie gry opierały się na rozwiązaniach znanych z ery 3DS’a i WiiU, więc jest szansa, że doznania online się polepszą. W powietrzu ciągle wisi direct i mam nadzieję, że za miesiąc wspomnę o nim w lutowym podsumowaniu. A i jeszcze mi się przypomniało, Monster Hunter Rise z polską wersją językową (tylko napisy) – szok!
Ocena miesiąca: 5/10

MyNintendowy komentarz stycznia

Rolnik:

Styczeń w wykonaniu Nintendo? Podsumuję to dwoma słowami: noworoczny kac. Z pozytywów można wyróżnić: nowy zwiastun Super Mario 3D World, demo MH Rise i pojawienie się kilku niezłych indyków. Typowo przeciętny miesiąc. 21 lutego swoje 25-lecie obchodzi cykl The Legend of Zelda, więc całkiem możliwe, że właśnie w lutym dostaniemy nowe zapowiedzi na bieżący rok. Dopóki Covid nie odpuści, to może być ciężko, żeby otrzymać pełnoprawny Direct.

Ocena miesiąca: 5/10

Sent:

W styczniu nie działo się za wiele, ale to w sumie normalne jak na tę porę roku. Ponownie wiec trudno mi mówić o jakimś rozczarowaniu, skoro niczego tak naprawdę nie oczekiwałem. Dostaliśmy kilka szczegółów o MonHunie oraz Bowsers Fury, był trailer Pokemon Snapa, jestem zadowolony. Co jednak ciekawe, w mijającym miesiącu nie otrzymaliśmy nowego Partners Directa. Tli się więc we mnie cicha nadzieja, że jednak ktoś w Nintendo usłyszał nasze utyskiwania i zrezygnowano z tej formy prezentacji. Trzymajmy więc kciuki i liczmy, że normalne directy powrócą do nas w marcu.

Ocena miesiąca: 7/10 (na directową zachętę)

PODZIEL SIĘ
Redakcja

myNintendo.pl to portal od pasjonatów dla pasjonatów. Znajdziesz tu newsy, recenzje oraz publicystykę poświęconą grom na Switcha i nie tylko. Zapraszamy do regularnych odwiedzin oraz wpisania się na naszego Discorda.

4 komentarze

  1. miltek
    miltek (76 komentarzy) w dniu:

    Że też chciało się Wam coś pisać na temat stycznia, w którym (nie licząc monhun direct i Cyber Shadow) nie działo się nic.
    Może powinniśmy wysłać akcje ratunkową do Kioto? Może coś im sie stało że o nas zapomnieli? :(
    Miesiąc dostaje u mnie mocne 1+/10 (dla dema monhuna daje 8/10, ale to nie nintendo więc sie nie liczy!).

  2. Martin (149 komentarzy) w dniu:

    Styczen uplynal mi na nadrabianiu zaleglosci. N calkiem niezle zaczelo ten rok, ucieszylo mnie, ze dodatek do 3d Worlda bedzie calkiem spory, demo MH, choc osobiscie nie czekam na te gre, zadowolilo pewnie wielu. Luty mysle, ze bedzie lepszym miesiacem pod wzgledem premier, co do newsow, to plotkuje sie o informacjach na przelomie lutego/ marca z okazji rocznicy Zeldy i Pokemon Day. Wydaje mi sie, ze dostaniemy najpierw info o Pokemonach, a o Zelde uslyszymy dopiero w dalszej czesci roku.

  3. Antari
    Antari (597 komentarzy) w dniu:

    Wszystko tylko nie polska wersja MH! Błagam, nie ustawiajcie tego bo aż zęby chodzą. Dość już tych potworków powstało w trakcie lokalizacji World. I do teraz się odbija czkawką. Patriotyzm rozumiem ale grajmy w jakimś zrozumiałym języku! Lancopał, topór sprężynowy i lekkie łukodziałko. Ludzie jprd… szanujmy się.

  4. Kojin
    Kojin (353 komentarzy) w dniu:

    @Antari – fakt faktem, tłumacze popuścili wodze fantazji. Jakieś 90% tłumoczenia (literówka zamierzona) to scheda po MH World i niestety ale tak już chyba zostanie…

Zostaw komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować. | Zaloguj się | Jeszcze nie masz konta? Zarejestruj sie!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Do NOT follow this link or you will be banned from the site!