Nintendo na start swojej nowej konsoli zafundowało nam dwie propozycje. Jasne, pojawiło się jeszcze trochę pozycji od firm trzecich, ale to nie nimi będziemy się teraz zajmować. W tej chwili rzućmy okiem na najlepszą grę od Nintendo na konsolę Nintendo Switch 2… Nintendo Switch 2 Welcome Tou…. Znaczy się Mario Kart World!
Dobra, teraz już na serio. Mario Kart World to nowa odsłona wyścigów z Mario i spółką, a jednocześnie tytuł startowy Nintendo Switch 2. Czy będzie miał szansę pobić super popularne Mario Kart 8 Deluxe?
Jaki jest Mario Kart World? Gdyby odpowiedzieć jednym zdaniem, to jest to po prostu kolejne Mario Kart.
Graficznie ta odsłona jeszcze bardziej skręca w stronę kreskówkowej stylistyki. Trasy i postacie są bardziej zabawowe, a niektóre modele przypominają design znany z filmu Super Mario Bros. z 2023 roku. To zmiana na plus – świat gry jest kolorowy, pełen szczegółów i różnorodności. Inny klimat panuje na plażach, inny w zimowych krainach czy w królestwie Bowsera. Choć podczas wyścigów nie zawsze jest czas, by przyglądać się otoczeniu, to w trybie Free Roam można na spokojnie podziwiać świat.
Muzycznie gra to małe arcydzieło. Ścieżka dźwiękowa jest naprawdę fajna. To olbrzymi zbiór wielu kawałków pochodzących z różnych odsłon serii. Szkoda, że obecnie nie ma opcji, aby sobie po prosu ich posłuchać. No ale ja tu się trochę zachwycam muzyką, jednak nie możecie zapominać, że mi słoń na ucho nadepnął.
Tryby gry
Najbardziej klasyczny tryb, czyli Grand Prix, przeszedł w tej odsłonie chyba najbardziej radykalną zmianę. Nadal składa się z 4 wyścigów, które rozgrywamy po sobie, jednak sposób, w jaki są one ze sobą, spolaryzowało trochę graczy. Dlaczego? Otóż teraz w Grand Prix nie jeździmy już „klasycznych 3 okrążeń” na każdej z 4 tras.
Pierwszy wyścig w każdej serii jest tym, co wszyscy znamy, zmiany zaczynają się później. Nie zostajemy automatycznie przeniesieni na kolejny tor – teraz do tego toru musimy dojechać. Ruszamy wszyscy wspólnie i ścigamy się na trasie dojazdowej do kolejnego stadionu, na którym robimy jedno okrążenie „honorowe” i kończymy wyścig. Jasne, są od tego małe wyjątki i czasem pokonujemy parę odcinków nowej trasy, ale ogółem zasada jest zawsze taka sama – startujesz na ostatnim torze i ścigasz się do kolejnego. Nintendo też delikatnie nas podpuszcza, bo na starcie mamy dostępnych tylko 7 Grand Prix. Ósme pojawi się dopiero po tym, jak zaliczymy pierwszą siódemkę w dowolnej klasie pojemności (CC).
Sam pomysł jest ciekawy, ale osobiście wolałbym, aby był to dodatkowy tryb. Klasyczna formuła ma swój urok. W trybie VS Race można nadal wybrać tradycyjne trzy okrążenia, więc może jeszcze wróci to jako opcja w Grand Prix.
A czy 24 zawodników na torze coś zmienia? Oj, tak. Podwojenie liczby zawodników biorących udział w wyścigu powoduje podwojenie chaosu, jaki panuje na starcie. Początek wyścigu to teraz spora loteria i potrafi się tam zadziać naprawdę sporo. Można być pierwszym, by za chwilę wylądować w drugiej dziesiątce zawodników. Można być w końcówce i po kolejnym zakręcie znaleźć się na prowadzeniu. Choć dla doświadczonych graczy zapewne nie zmieniło się zbyt wiele, tak trzeba liczyć się z tym, że rozgrywka stała się teraz nieco bardziej losowa i nieprzewidywalna.
Ciekawym dodatkiem jest Knockout Tour. To wyścigi biegnące praktycznie z jednego krańca mapy na drugi. Trasy są poprowadzone inaczej niż w trybie Grand Prix. Dodatkowym twistem tutaj jest fakt, że na każdym punkcie kontrolnym musimy zmieścić się w określonej liczbie zawodników albo odpadniemy. Do mety dociera tylko czterech, a wygrać może jeden. Emocji tu nie brakuje.
Poza tym powraca parę trybów znanych z innych odsłon, takich jak Battle z balonami lub monetkami, Time Trials czy VS Race, gdzie możemy sobie sami ustawić zasady ścigania się, takie jak liczba wyścigów, podział na zespoły, dostępność przedmiotów oraz to, jak mają wyglądać wyścigi: czy będą to łączone trasy z dojazdami, czy „klasyczne” kółka.
Free Roam
Ostatnią z nowych rzeczy, jakie pojawiły się w Mario Kart World, jest tryb „Free Roam”. Zostajemy wrzuceni na mapę świata i możemy sobie dowolnie po niej jeździć, zwiedzać i szlifować nasze umiejętności, aby potem błyszczeć podczas wyścigów. Tryb ten pełni też swego rodzaju poczekalnię w rozgrywkach online. Dodatkowo aby Free Roam nie sprowadzał się tylko do poczekalni i jeżdżenia po mapie bez większego celu, twórcy rozmieścili tutaj trzy rodzaje znajdziek:
- ?-blocks – aktywujemy je, najeżdżając na nie.
- Peach Coins – często w trudno dostępnych miejscach.
- P-Switch – aktywują mini-wyzwania wymagające wykorzystania nowych mechanik, jak jazda po ścianach czy linach.
Zbieranie i zaliczanie znajdziek daje nam dodatkowe „naklejki”, którymi możemy przyozdobić nasz bolid. Niestety na raz możemy mieć tylko jedną naklejkę i zawsze jest ona umieszczona w konkretnym, specyficznym dla danego pojazdu, miejscu. Ot, takie małe urozmaicenie.
Po zebraniu odpowiedniej liczby znajdziek odblokowujemy tryb Mirror Mode.
Postacie i pojazdy
Nowością są alternatywne kostiumy dla postaci – zdobywamy je, odwiedzając restauracje Yoshi’s i używając zebranych tam przedmiotów. Nie każda postać ma alternatywny strój, a niektóre, jak Cow czy Piranha Plant, w ogóle ich nie posiadają.
Niestety wraz z odblokowywaniem kolejnych postaci i kostiumów zaczniemy dostrzegać pewien problem. Teraz każdy kostium to osobna pozycja na liście wyboru postaci, co bardzo szybko zaczyna nam ją niepotrzebnie rozciągać. Zdecydowanie wolałem rozwiązanie z Mario Kart 8 Deluxe, gdzie najpierw wybieraliśmy postać, a potem jeden z alternatywnych kostiumów – zwłaszcza że różne kostiumy modyfikują naszą postać tylko wizualnie.
Część postaci, jak Link czy Isabelle, w ogóle się nie pojawiła – zapewne zostaną dodane w DLC. Wspomnę też o Kameku – specjalnym przedmiocie, dzięki któremu możemy odblokować niektóre postacie (jeśli zostanie na nas użyty). Jednak jaka to będzie postać, to już zależy od losu.
Pojazdy też przeszły pewną zmianę. Pierwsze, co mnie zaskoczyło, to fakt, że nie można już ich modyfikować. Bierz, co dają i tyle. Już nie można sobie zmienić kół i lotni, jak w MK8D – teraz tylko wybieramy naszą postać oraz pojazd i już. Nic więcej nie możemy zmienić.
Z drugiej strony rozczarowałem się bardzo faktem, że w sumie wystarczy zebrać jedynie 3000 monet podczas wyścigów, aby odblokować wszystkie pojazdy. A w Mario Kart World zbieranie monet jest bardzo łatwe, bo praktycznie co Grand Prix albo Knockout Tour dostawałem komunikat, że przekroczyłem kolejny próg i odblokowałem nowy pojazd. Rozczarowujące jednak było dla mnie to, że choć pojazdów jest sporo, tak statystyki, które oferują, są do siebie często bliźniaczo podobne. Chciało by się większej różnorodności w parametrach pojazdów. Ponownie mam wrażenie, że zostało jakieś miejsce na pojawienie się nowych pojazdów z innymi, mam nadzieję, parametrami w jakimś przyszłym DLC.
Multiplayer i online
Mario Kart World, podobnie jak każda inna odsłona serii, mocno zyskuje, gdy możemy pograć w kilka osób. 24 graczy z całego świata na jednym torze to gwarancja istnego szaleństwa. Poziom nieprzewidywalności jest kosmiczny. Jedziesz sobie spokojnie, a tu cała masa „pro” wymiataczy omija cię po ścianach, sufitach, rampach… no po prostu szaleństwo. Knockout Tour w takim wydaniu to jedna wielka loteria przez pierwsze 2-3 checkpointy, bo nie ma żadnych gwarancji, że tuż przed jednym z punktów kontrolnych nie oberwiesz masą różnych przedmiotów, nagle wypadniesz poza wymaganą pozycję i skończysz swoją przygodę. Nie mam pojęcia, jak ludzie w takich warunkach wygrywają jakieś wyścigi, osiągając w nich po 3 gwiazdki.
Lokalny multiplayer to do 4 graczy na jednej konsoli przy podzielonym ekranie albo do 8 na kilku konsolach (maksymalnie po 2 graczy na konsolę). W moim odczuciu zabawa tutaj jest chyba nawet bardziej przednia, bo można na żywo obserwować reakcje innych graczy. Znaczy się, niby grając online też można przy wykorzystaniu funkcji GameChat, ale z tego chyba nikt nie korzysta w jakimś większym stopniu. Ja sam, jak już mam coś wybierać, to wolę kanapowe potyczki. Granie z „wymiataczami” z całego świata to nie jest coś, co daje mi dużo satysfakcji i przyjemności. Poza tym „wybierałka” postaci na podzielonym ekranie jest jeszcze mniej wygodna do nawigowania niż przy graniu samemu.
Czy to dobry tytuł startowy?
Moim zdaniem, niestety, ale nie. Mario Kart World zapewnia na start całkiem sporo zawartości oraz daje spore pole do popisu w stosunku do przyszłych DLC. Wprowadza też sporo nowych mechanik i nowych rozwiązań. Osoby lubiące zabawę online lub mające z kim pograć lokalnie będą mogły spędzać tutaj masę czasu. Jeśli jednak ktoś woli jednoosobowe doświadczenia i nie ciągnie go do ciągłej rywalizacji z innymi graczami, to po zaliczeniu wszystkich pucharów czy pograniu w różne tryby nie zostanie mu tu nic innego, jak mozolne zbierać znajdźki i realizować wyzwania, jeśli to w ogóle lubi. Jeśli nie, to cóż… pozostaje czekać na połowę lipca i premierę nowego Donkey Konga…
I powtórzę to jeszcze raz – Mario Kart World to bardzo dobra gra, ale niestety nie dla każdego i dlatego, w moim odczuciu, jest to raczej niezbyt trafiony tytuł startowy nowej konsoli.

Mario Kart World dowozi. Ludzie, którzy uwielbiają serię ścigałek od Nintendo, będą jak w niebie. Nowa odsłona przynosi parę zmian, część jest na lepsze (Knockout Tour), część na gorsze (nowe tryby w Grand Prix). Osoby uwielbiające multi będą jak w raju. Nowe wyzwania, nowe trasy, limit zawodników zwiększony do 24 graczy jednocześnie. Tytuł na pewno zapewni takim osobom wiele godzin rozrywki. Jedynymi "poszkodowanymi" mogą być tutaj gracze tacy jak ja, wolący gry single player lub nie mający z kim pograć lokalnie. Bo dla nas ta gra skończy się pewnie po zaliczeniu paru pucharów i sprawdzeniu nowych trybów. A wracać będziemy do niej okazjonalnie, jak akurat wpadną jacyś znajomi, by pograć razem na kanapie.
Plusy:
- nowe trasy
- nowe wyścigi
- Knockout Tour to super zabawa i adrenalina
- nowe triki i sztuczki
- 24 graczy na torze
Minusy:
- niewykorzystany potencjał otwartego świata
- kostiumy postaci zajmują osobne sloty
- pojazdy są predefiniowane - nie można ich modyfikować
- domyślny tryb Grand Prix
- to już nie Mario Kart - to Mario Hawk Pro Skater
- 24 graczy na torze
- brak GameShare!









