Connect with us

Cześć, czego szukasz?

MyNintendo.plMyNintendo.pl

Recenzje

[Recenzja] Windjammers 2

Cymbergaj spotyka się z Dark Souls


Frisbee to świetny sposób na aktywny wypoczynek na łonie natury. Rzucanie krążkiem pomaga umilić czas podczas pobytu na plaży z rodziną lub ze znajomymi (jeśli się ich ma). Czy słyszeliście jednak o profesjonalnej lidze frisbee, w której gracze naparzają krążkiem z całej pety, podkręcają go w niesamowity sposób i używają hiperciosów, które mogą wepchnąć przeciwników do bramki? Ja też jeszcze niedawno nie miałem o niej pojęcia… ale zagrałem w Windjammers 2 i trochę wam o niej opowiem.

Jak zapewne domyśliliście się po dwójce w tytule, Windjammers, w oryginale znane jako Flying Disc Game, nie jest nową rzeczą. Ba, pierwsza część – stworzona przez studio Data East, twórców wielu automatowych hitów – która pojawiła się na automatach i konsoli Neo Geo AES od SEGI w 1994 roku (a parę lat temu została przeportowana na nowsze platformy, w tym Switcha, przez francuskie studio Dotemu), jest zapewne starsza od części z was. Od razu uprzedzam jednak, że nie miałem do czynienia z „jedynką”, więc w tekście skupię się na tym, jak gra się w część drugą, opracowaną przez wspomniane Dotemu – bez porównań do pierwowzoru.

Three, two, one, let’s jam

Sport uprawiany w Windjammers 2 to zasadniczo cymbergaj na sterydach. Rozgrywka toczy się na boisku przypominającym kort tenisowy – na środku znajduje się siatka, która nie pozwala na opuszczenie własnej połowy. Celem jest takie rzucanie dyskiem, by trafiać w punktowane strefy znajdujące się za oponentem, a jednocześnie uniemożliwiać mu wrzucanie krążka do naszego punktowanego pola. Set kończy się po zdobyciu przez jednego z graczy minimum 15 punktów lub upłynięciu czasu (wówczas wygrywa ten, kto zdobył więcej oczek), a mecze są rozgrywane do dwóch wygranych partii.

Repertuar ruchów obejmuje przede wszystkim kilka rodzajów rzutów. Możemy cisnąć prosto w wybranym kierunku (w tym w bandę – frisbee się od niej odbije), podkręcić krążek, spróbować przelobować przeciwnika (jeśli nie złapie dysku, dostaniemy punkty) albo odbić jego rzut. Aby chwycić krążek rzucony przez oponenta, wystarczy znaleźć się na torze jego lotu, w czym pomaga doskok. W przypadku użycia lobu albo odbicia się krążka do góry od przeszkody na boisku pojawia się cel, który sygnalizuje miejsce, gdzie spadnie dysk. Możemy też spróbować podbić frisbee rzucone przez przeciwnika, wciskając przycisk w odpowiednim momencie – chwilę przed jego złapaniem.

To jednak tylko podstawowe ruchy. Ogólnie rzecz biorąc, krążek z każdym rzutem przyspiesza, więc im dłużej trwa wymiana, tym miotamy nim coraz mocniej. Po kilku sekundach dysk zwykle lata po boisku jak szalony i trudno za nim nadążyć. W teorii najłatwiejszym sposobem na zdobycie punktów jest hipercios. Najłatwiej wykonać go po naładowaniu paska, ale można to zrobić także na inne sposoby, na przykład stojąc w miejscu, w którym spadnie dysk – nasza postać naładuję się wówczas i będziemy mogli skontrować przeciwnika hiperrzutem lub hiperlobem. Pasek możemy też wykorzystać do podbicia dysku rzuconego przez oponenta, aby uratować się przed stratą punktów.

Mistrzostwa świata w rzucaniu dyskiem

Do wyboru mamy 10 postaci, które różnią się między sobą przede wszystkim siłą i szybkością. Brazylijczyk Raposa i Japonka Mita nie rzucają zbyt mocno, ale żwawo śmigają po planszy. Ich przeciwieństwami są Amerykanin Scott i Niemiec Wessel, którzy umieją przyfasolić, jednak ruszają się jak muchy w smole. Są też oczywiście zawodnicy pośredni, tacy jak Włoch Biaggi czy Hiszpan Costa. Mała podpowiedź: zwróćcie uwagę na szybkość doskoku postaci. Zawodnik, który wolno się porusza, niekoniecznie musi równie wolno doskakiwać (i odwrotnie).

Każdy dyskomiot ma unikalny hipercios, ale niestety nie każdy jest równie przydatny. O ile specjalny rzut takiego Kanadyjczyka H-Maxa, podczas którego tor lotu krążka jest trudny do przewidzenia, prawie zawsze sprawia mi problem, tak Brytyjczyk Miller zawsze posyła dysk w identyczny sposób, blisko bandy. Każdy gracz, który wie, co robi, zapewne bez problemu poradzi sobie z jego odbiciem. Grając Millerem oraz innymi postaciami z przewidywalnymi hiperciosami, używałem niemal wyłącznie hiperlobu, który okazywał się o wiele skuteczniejszy.

Na to, jak radzimy sobie danym zawodnikiem podczas meczu, wpływa również rodzaj boiska. Areny różnią się wymiarami, rozmieszczeniem punktowanych stref oraz obecnością (lub jej brakiem) dodatkowych elementów, od których może odbijać się krążek. Nie zliczę, ile razy rywale zrobili mnie w bambuko, rzucając niby to w inną stronę, po czym dysk zmieniał kierunek po kontakcie z przeszkodą i przelatywał obok mojej postaci. Najoryginalniejszą i wprowadzającą najwięcej nieprzewidywalności areną jest kasyno, gdzie to, ile punktów zdobędziemy za celny rzut, zależy od wartości krążka. Gdy sędzia rzuca na boisko dysk wart 8 punktów, napięcie błyskawicznie rośnie.

Recenzując Windjammers 2, grzechem byłoby nie napisać co nieco o oprawie graficznej. Jeśli podczas patrzenia na screeny na myśl przychodzi wam Streets of Rage 4, to nic dziwnego – za obie gry odpowiada to samo studio. Ręcznie rysowana grafika po prostu cieszy oczy. Każda postać ma multum animacji, areny są pełne detali, a na trybunach szaleją kibice. Zrzuty nie oddają w pełni piękna Windjammers 2 – to po prostu trzeba zobaczyć w ruchu (co możecie zrobić, odpalając powyższy zwiastun). Kupiłbym artbook z tej gry, gdybym nie przestał kupować artbooków. Albo gdyby nie był on dostępny jedynie w ramach cholernie drogiej edycji kolekcjonerskiej obejmującej pierwszą i drugą część serii, która w wersji na Switcha i tak jest już zresztą niedostępna.

Najlepszym być naprawdę chcę… ale czy znajdę przeciwników?

Podstawowym trybem dla jednego gracza jest Arcade, który składa się z pięciu starć z coraz silniejszymi przeciwnikami. Mamy ograniczoną liczbę kontynuacji, którą możemy zwiększyć, wykonując odpowiednie ruchy podczas meczów i wygrywając sety do zera oraz uczestnicząc w dwóch obowiązkowych minigierkach. Nagrodą za ukończenie trybu Arcade daną postacią jest unikalna dla niej scenka – niestety taka sama niezależnie od wybranego poziomu trudności. Rozgrywka z AI potrafi dać w kość: o ile na „Easy” bardzo szybko przestałem mieć jakiekolwiek problemy z wygrywaniem, tak już na „Normalu”, pomimo wielu prób, całość udało mi się ukończyć tylko dwiema postaciami. Niektórzy oponenci, zwłaszcza w meczach finałowych, wydają się nie do ominięcia. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, jak to wygląda na „Hardzie”.

Gra błyszczy jednak najjaśniej podczas rozgrywki wieloosobowej. Możemy grać zarówno lokalnie w trybie Versus, jak i przez Internet w trybie Online. W tym drugim, oprócz starć ze znajomymi, mamy do wyboru mecze szybkie i rankingowe. Za zwyciężanie tych drugich dostajemy punkty i zdobywamy kolejne rangi, a za przegrywanie tracimy je. Gdy nauczyłem się już trochę lepiej grać, starcia z żywymi przeciwnikami zamieniły się w prawdziwe „mind games”. Rzucić prosto czy podkręcić? Cisnąć krążkiem nisko czy lobować i narazić się na kontrę? Spróbować hiperrzutu czy może hiperlobu? Wszystkie tego typu decyzje trzeba oczywiście podejmować błyskawicznie, bo moment zawahania w starciu z kumatym przeciwnikiem kończy się zazwyczaj stratą punktów.

Zastanawiam się tylko, jak długo będzie można grać w Windjammers 2 na Switchu przez Internet. W menu trybu sieciowego gra wyświetla liczbę osób bawiących się w danej chwili. Nigdy nie widziałem, żeby graczy było więcej niż kilkudziesięciu (i to raczej 30 niż 80), a zdarzają się momenty (na przykład niedzielne przedpołudnia), gdy jest ich zaledwie kilkunastu, przez co trzeba chwilę poczekać na znalezienie przeciwnika. Dla porównania o tej samej porze w wersji xboksowej jest ich około stu. Wpływ na ten stan rzecz ma na pewno fakt, że gra jest dostępna do pobrania dla posiadaczy Game Passa, podczas gdy za wersję switchową trzeba zapłacić – regularna cena to 80 złotych.

Niemniej jednak jeśli lubicie rozwalić się z konsolą na łóżeczku lub nie gracie na innych platformach, switchowa wersja Windjammers 2 może być czymś dla was. Wzięcie na warsztat klasyka i uczynienie go lepszym wcale nie jest tak łatwym zadaniem, jak mogłoby się to wydawać, ale wszystko wskazuje na to, że deweloperzy z Dotemu zakończyli tę misję sukcesem. „Dwójka” zapewnia więcej zawodników, więcej aren, więcej ruchów oraz unowocześnioną oprawę. O ile w recenzjach często piszę, że wrócę do danej gry, a potem zwykle tego nie robię, tak w przypadku Windjammers 2 nadal mam ochotę rzucać dyskiem. Hmmm, może czas nauczyć psa chwytać frisbee? Bruuunooo, chodź tuuutaaaj…

Za kod recenzencki dziękujemy agencji Cosmocover.

80 Recenzent
Criterion 1
Użytkownicy (0 głosów) 0
Recenzje użytkowników Zaloguj się, żeby oddać głos
Sort by:

Be the first to leave a review.

User Avatar
Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

2 komentarze

2 Komentarzy

  1. PierreLuc87

    31 stycznia, 2022 at 4:17 pm

    Fajnie to wygląda, jakby był crossplay, to bym się nie zastanawiał i brał od razu.

Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz Login

Zostaw komentarz

Join Us!

Gorące wpisy

Nintendo Switch

Nowe informacje ze świata Pokemon! Mistrzostwa Świata, aktualizacje oraz wracamy do szkoły w Pokemon Scarlet i Purpur.

Nintendo Switch

Drugi miesiąc wakacji przed nami. Trochę wjechał sezon ogórkowy, ale na pewno znajdzie się kilka perełek do spędzenia relaksującego czasu w chłodach piwnicy.

Nintendo Switch

Typowe musou, fabularny spinoff, a może idealne połączenie obu?

Nintendo Switch

Astrid nauczy was, jak przetrwać ciężki okres dorastania, poświęcając swoje życie muzyce. Nie potrzeba szczęścia, jeśli się nie zatrzymujesz.

Nintendo Switch

Całkiem solidny pokaz jak na software przygotowywany przez deweloperów 3-rd party. Mocno szanuje kwadratowych magików!

Konkurs

Dla wszystkich spragnionych piłkarskich zmagań (tych niespragnionych też), mamy konkurs, gdzie za odpowiedzi na dwa pytania można wygrać koszulki, szaliki i plakaty!

Najnowsze posty na forum

Recent Topics

Ankieta

Co padnie Waszym łupem w sierpniu 2022? (można zaznaczyć kilka opcji)

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Nadchodzące wydarzenia

THQ Nordic Digital Showcase 2022

Data: 12 sierpnia, 2022
Godzina: 12:00 am - 12:00 am
Showcase
thq

Zanim odbędzie się główny pokaz, HandyGames pokaże swoje gry. Następnie THQ zaprezentuje zupełnie nowe produkcje „rozszerzające portfolio firmy o nowe gatunki z zarówno licencjonowanymi, jak i oryginalnymi doświadczeniami w grach”. THQ Nordic obiecuje „wszystko, od intensywnego, ciemnego i ostrego po jasne, kolorowe i po prostu zabawne”. Oprócz nowych zapowiedzi planowane są również aktualizacje wcześniej zapowiedzianych […]

Sonzai

Data: 31 sierpnia, 2022
Godzina: 12:00 am - 12:00 am
Premiera

Sonzai to innowacyjna, ręcznie rysowana gra akcji RPG o życiu, magii i związkach. Miasto Kumotoshi skrywa tajemnice; nowe życie i nowi ludzie. Jakie wątki łączą tych ludzi razem? Jaka jest prawdziwa natura magii? Wrzucony do nowego miasta, nawiązuj relacje z ludźmi wokół ciebie. Gra jest otoczona pięknym, atramentowym minimalistycznym stylem artystycznym z precyzyjnie choreografowanymi animacjami […]

Gerda: A Flame In Winter

Data: 1 września, 2022
Godzina: 12:00 am - 12:00 am
Premiera

W tej przejmującej grze fabularnej wcielasz się w Gerdę, pielęgniarkę, której życie wywraca się do góry nogami z dnia na dzień. Opowieść opowiedziana nie na linii frontu, ale w intymnej scenerii małej duńskiej wioski, w której żyła całe życie. Uzbrojona jedynie w spryt i wiedzę o swoim ludzie, Gerda musi próbować ratować swoich bliskich, pozostając […]

Zobacz też

Nintendo Switch

Wonder Boy, what is the secret of your power?

Nintendo Switch

Kwadraty i trójkąty

Nintendo Switch

Wszystkożerny, różowy, kulek powrócił z nową przygodą.

Nintendo Switch

Czy morderstwo ważnego polityka zachwieje całym układem planetarnym?