Connect with us

Cześć, czego szukasz?

MyNintendo.plMyNintendo.pl

Nintendo Switch

[Recenzja] Loop Hero

Może jeszcze jedno kółeczko wędrowcze?

[Recenzja] Loop Hero

Wpadłem w pętlę, z której nie jestem w stanie wyjść. Ciągle w głowie mi coś mówi: „Jeszcze raz, musisz jeszcze jedną rundę zrobić”. Głos ten jest silniejszy ode mnie i przez to czuję niemoc. Czuję się sterowany przez jakieś zewnętrzne siły, które nie pozwalają mi się wyrwać z mojego jarzma. Czy kiedyś uda mi się wrócić do normalności? Teoretycznie jest to wykonalne, ale nie widzę żadnego światełka w tunelu. Wiem jednak, że muszę zrobić jeszcze jedną pętlę. I jeszcze jedną, i jeszcze kolejną…

Pętla uzależnienia

O Loop Hero można było już słyszeć wiele dobrego przed pojawieniem się gry na Nintendo Switch. Teraz miałem okazję sprawdzić własnoręcznie ten tytuł w akcji i trzeba przyznać, że Rosjanie z Four Quarters stworzyli całkiem interesującą pozycję. Na samym wstępie dowiadujemy się, że rzeczywistość została rzucona w niebyt przez potężnego Lisza, ale garstce ocalałych udało się uniknąć tego losu. To na ich barkach będzie leżała misja odbudowy starego świata i pokonanie sprawcy tego całego zamieszania, a główną postacią tej krucjaty będzie nasz protagonista. Historia ta stała się pretekstem, żeby połączyć kilka różnych mechanik, które składają się na ten tytuł.

Loop Hero

Szkieletor już wie, co go za chwilę czeka.

Gatunkowo gra jest rougelitem z dodatkiem elementów karcianki i mikrozarządzania. Brzmi to dziwacznie, ale jest to cholernie uzależniające połączenie. Nasz bohater porusza się i walczy automatycznie po proceduralnie wygenerowanej pętli. Niczym biegacz długodystansowy, pokonuje on kolejne okrążenia, przy okazji walcząc i zbierając oręż, karty i materiały. Sama ścieżka, oprócz samoodtwarzających się glutów, jest naga. Tutaj przychodzą nam z pomocą zebrane karty, które pozwalają zagospodarować pustkę. Mają one różne efekty, jak dodanie siedliska potworów, wzgórza, które zwiększają nam życie itd. To, na jakie karty trafimy podczas podróży, możemy sobie wcześniej zaplanować w wiosce. Naszą kolonię trzeba też rozbudowywać dzięki zebranym materiałom. Pozwala to na odblokowywanie dodatkowych rzeczy, jak nowe klasy postaci, nowe karty czy możliwość craftowania.

Sprzężona pętla dobrej zabawy

Każda nasza wyprawa przeważnie będzie kończyła się zgonem, jak to ma się w zwyczaju w rogalikach. Z każdą kolejną ekspedycją i rozbudową wioski nasz heros będzie się jednak stawał coraz potężniejszy i wcześniejsze przeszkody, które były nie do pokonania, nie będą stanowiły już dużego zagrożenia. To, co motywuje do kolejnych partii, to odczuwalny progres. Jasne, czasem zdarzy się moment, że trzeba będzie poświęcić trochę czasu na grind, ale pętla rozgrywki jest na tyle angażująca, że nawet po 40 godzinach nie czułem znużenia. Drugim uzależniającym aspektem Herosa Pętli jest dobrze zbalansowana mechanika wyzwania/nagrody. Większość planszy możemy sobie wypełnić obiektami ulepszającymi nasze statystyki, ale każdy miecz ma dwa ostrza. Przy pewnej ilości wspomagaczy może utworzyć się nam gniazdo harpii, które będą nękały naszego bohatera. Umiejscowienie obok siebie pewnych obiektów może z kolei spowodować, że zaczną pojawiać się ulepszeni wrogowie, ale wtedy też będziemy zyskiwać lepsze fanty. Takich zależności jest sporo i nie raz się zaskoczymy otrzymanym efektem.

Loop Hero

Więcej potworów! Mapa wytrzyma!

Prezencja i warstwa audio nie odbiegają od przyjętych standardów w grach niezależnych. Chociaż po kilkudziesięciu godzinach grałem z wyłączonym dźwiękiem, bo odgłosy i muzyka zaczęły mnie nużyć i wolałem puścić coś swojego w tle. Czego najbardziej się obawiałem, to czytelności stylizowanych fontów na małym ekranie Switcha. Na szczęście moje obawy okazały się niepotrzebne. Dodatkowo jest jeszcze opcja przełączenia na bardziej czytelne standardowe fonty.

Jeszcze… jedna…pętla

Loop Hero jest na tyle dobrą pozycją, że bez problemów umieściłbym ją w swojej liście top 5 najlepszych gier z 2021 roku. Przez pewien czas nawet myślałem, żeby to właśnie ona została moją grą roku, ale zawsze istnieje jakieś „ale”. Nie wiem, czy to mój pech albo talent do wywoływania błędów, ale jest to gra, która najczęściej straszyła mnie czarnym ekranem z errorem i wyrzucała do głównego menu konsoli. Może jest to jakaś forma limitu czasu, żeby oderwać się od gry? Na szczęście autozapis działa bardzo dobrze i jest wykonywany całkiem często, więc przeważnie traciłem tylko około 30-40 sekund postępu. Mimo to podczas dwóch tygodni obcowania z grą błąd ten wystąpił u mnie z 11-12 razy. Kuleje też balans przedmiotów, bo na mój gust duża ich część w porównaniu z innymi wydaje się nieprzydatna. Co więcej, gdy już załapiemy, co i jak działa w Loop Hero, to szybko będziemy w stanie zrobić z naszego bohatera prawie nieśmiertelnego koksa.

Loop Hero

Najtrudniejszy boss w grze, z jakim przyszło mi się zmierzyć.

Ogólnie Loop Hero jest bardzo świeżą i kreatywną produkcją. W grę z pewnością powinny zagrać osoby, które szukają czegoś innego od obecnie przyjętych standardów w segmencie AA i AAA. Mimo powtarzalności gra jest tak uzależniająca, że jeszcze tylko jedna pętla przeradza się w kilkadziesiąt okrążeń. Z pewnością nie pomaga tutaj też Switch w trybie handheld, bo gra idealnie do niego pasuje. Tylko z zakupem gry wstrzymałbym się do czasu, aż zostanie wydana łatka naprawiająca kilka błędów.

85 Recenzent
Criterion 1
Użytkownicy (0 głosów) 0
Recenzje użytkowników Zaloguj się, żeby oddać głos
Sort by:

Be the first to leave a review.

User Avatar
Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

2 komentarze

2 Komentarzy

  1. Fjuczers

    1 stycznia, 2022 at 5:24 pm

    Maniakalnie grałem na PC więc na switchu sobie odpuszczę, ale co do balansu: jest jak jest niestety. I część skilli i masa sprzętu są bezużyteczne. Czynnik losowy. Wersja na steam ani razu mi się nie wysypała a grałem zaraz po premierze. Dziwne, że na pstryczku tak jest.
    Soundtracka do dziś słucham. blinch (twórca) wykonał fantastyczną robotę. Jedna z najczęściej „katowanych” płyt w 2021. Ale trzeba lubic chiptune.
    PS: tez uzywalem czytelniejszej czcionki i bez filtra video 😉

    • rolnik

      8 stycznia, 2022 at 1:41 pm

      Soundtrack jest świetny, ale po 60h to nawet największe arcydzieło może się przejeść. W szczególności, że tych utworów nie ma za dużo.

      To wysypywanie się gry nie raz pomagało mi w podjęciu decyzji, żeby przestać grać, więc to bardziej feature niż bug. 😀

Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz Login

Zostaw komentarz

Join Us!

Gorące wpisy

Publicystyka

Oczywiście dalszy rozwój Nintendo Switch Online jest jak najbardziej pożądany przez fanów, ale nikt się chyba nie spodziewał, że Nintendo obierze taki kierunek

Nintendo Switch

Czy morderstwo ważnego polityka zachwieje całym układem planetarnym?

Nintendo Switch

Pełni nadziei redaktorzy wyłaniają na jakie tytuły najmocniej czekają w przyszłym roku. Nie piszą tylko o tych zapowiedzianych!

Nintendo Switch

Oj będzie w co grać! Mam nadzieję, że zredukowaliście wasze kupki wstydu, bo w 2022 roku nie będzie zbyt dużo okazji na ich pomniejszenie.

Nintendo Switch

JRPG z fabułą prezentującą młodość wyglądających jak żywe dziewcząt, opartą o motywy ludzkiej tożsamości i więzi!

Nintendo Switch

Ankieta zakończona, głosy podliczone. Panie i panowie... MAMY ZWYCIĘZCÓW!

Najnowsze posty na forum

Recent Topics

Ankieta

Co sądzicie o premierach na 2022 rok?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Nadchodzące wydarzenia

Ghostrunner: Project_Hel

Data: 27 stycznia, 2022
Premiera

Początkowo planowany jako mniejsza zawartość do pobrania, „Project_Hel” rozrósł się do pełnej wersji Ghostrunnera. Przejmij kontrolę nad Helem, jednym z bossów oryginalnej gry, który schodzi z Wieży Dharmy na własną krwawą misję. Zaprojektowana, aby spodobać się nowym graczom i weteranom, jest bardziej zorientowana na walkę w porównaniu z Ghostrunnerem.

Gunvolt Chronicles: Luminous Avenger iX 2

Data: 27 stycznia, 2022
Premiera

Wkrocz w nowy szczyt akcji 2D! Luminous Avenger iX 2 przenosi oryginalną, szybką i stylową rozgrywkę akcji 2D na wyższy poziom, gdy Copen przedziera się przez wrogów w swojej nowej formie „Break-Shift”. Jego nowe zdolności destrukcyjne sprawiają, że szybka akcja jest bardziej satysfakcjonująca niż kiedykolwiek!

Dwuwymiarowa gra w stylu Metroidvania opracowana pod nadzorem Ryo Mizuno, przedstawiająca historię Deedlit i wydarzenia poprzedzające Record of Lodoss War: Diadem of the Covenant. Użyj różnych broni i mocy duchowych, aby rozwikłać tajemnicę labiryntu.

Zobacz też

Nintendo Switch

Czy morderstwo ważnego polityka zachwieje całym układem planetarnym?

Nintendo Switch

JRPG z fabułą prezentującą młodość wyglądających jak żywe dziewcząt, opartą o motywy ludzkiej tożsamości i więzi!

Recenzje

Automatowa przygoda w Twoim domu!

Nintendo Switch

Można to było zrobić o wiele lepiej.