
W odróżnieniu od bardzo pozytywnych reakcji graczy w Internecie, inwestorzy giełdowi nie byli zbyt entuzjastycznie nastawieni do nowej konsoli Nintendo Switch, która ich zdaniem nie ma szans by konkurować z rynkiem mobilnym.
W związku z powyższym aby nieco złagodzić negatywne nastroje gości od grubej kapuchy, podczas prezentacji kwartalnych wyników Nintendo – Tatsumi Kimishima poruszył również temat nowej konsoli. Prezes Nintendo zapowiedział, że w samym marcu 2017 r., czyli w miesiącu premierowym konsoli, planuje sprzedać 2 miliony sztuk Nintendo Switch bowiem dokładnie tyle konsol + 1 dla mnie 🙂 ma trafić na sklepowe półki.
Nintendo CEO says current FY financial guidance assumes 2 million units of Switch to be shipped this fiscal year ending in March
— Takashi Mochizuki (@mochi_wsj) 26 października 2016
Podczas tego samego spotkania potwierdzono informacje przekazane wcześniej mediom, że w tym roku nie otrzymamy więcej nowych informacji o konsoli. Przy okazji Kimishima zapowiedział, że Nintendo nie planuje sprzedawać konsoli Switch po dumpingowej cenie czyli Ninny nie ma zamiaru dopłacać do konsoli, jednakże firma będzie się wsłuchiwać w oczekiwania konsumentów co do planowanej ceny.

chłop popłynął
Zobaczymy. Ja życzę im jak najlepiej, ale obawiam się że dwie bańki w miesiąc to mogą być tylko ich pobożne życzenia.
Przyłożę sie do tego zamiaru, ale wątpię aby w tak krótkim czasie udalo sie osiągnąć taki wynik
Wątpię ludzie będą czekali na opinie i recenzje, chyba że dadzą takie exy że nie będzie co się oglądać 😀
Skizo w tłumaczeniu popełniłeś błąd. On nie mówi że planują sprzedać dwa miliony tylko że do końca marca DOSTARCZĄ do sklepów dwa miliony konsol.
Jedna z nich na bank trafi od razu do mnie :]
@GIPSI: Skoro dostarczyć chcą dwa miliony to chyba po to żeby sprzedać, nie? Czy masz inną teorię :D?
Ilość jaką dostarczą do sklepów, a ilość jaką ludzie kupią to dwie różne rzeczy 😉 Mogą sobie nawet dostarczyć 10 milionów w miesiąc a ludzie kupią np milion 😀
ale dostarczone to i tak sprzedane sklepom 😛
Skizo – chcą dostarczyć do marca 2 bańki i tyle pchną do sklepów i ostatecznie ten volumen na pewno się rozejdzie. Pytanie w jakim czasie
Shipped oznacza że wysłane do sklepów ale nie sprzedane, i tak jak pisze Mobor – ten nakład się rozejdzie ale nie wiadomo w jakim czasie.
Nie oznacza to automatycznie że konsole są sprzedane jak napisał ktoś wyżej. Pamiętacie przecież dokładnie jak jeszcze całkiem niedawno białe konsole WiiU zostawały wycofywane z półek sklepowych i Nintendo brało je do siebie. Myślicie że sklepy za nie zapłaciły? Raczej wątpie.
Przypomnę tylko że Nintendo w przypadku WiiU 'shippnęło’ do sklepów ponad 3 miliony konsol. Jak wiemy nie wszystkie rozeszły się od razu.
Nie wiem co by sie musialo stac zeby to się mialo tak dobrze sprzedawać (chociaz trzymam kciuki i kupuje w ciemno). Hardcory kupią ale ile ich zostalo (widac na przykladzie wii u, niewielu), a casuale? Oni by pewnie chcieli zeby ten „tablet” miał funkcje telefonu. Jak Switch się nie sprzeda to będzie na rynku tak nudno jak za czasów panowania Kliczki w wadze ciężkiej
Po co funkcja telefonu? Przecież gówniarze nie korzystają z tak archaicznych funkcji jak dzwonienie do kogoś. Dziś się pisze na whatsappie, puszcza postunie na fejsiku czy insta. Bo klasyczna rozmowa jest za wolna. Wystarczy żeby to badziewie miało dostęp do neta i będzie ok.
Wszyscy skupiają się na tych 2mln, a przegapiają najważniejsze info czyli zapewnienie, że N. nie będzie sprzedawało poniżej kosztów produkcji. Co oznacza mniej więcej tyle, że szykuje się kolejny raz droga zabawka. Przestarzała droga zabawka z paroma exami zawieszonymi w próżni (bo oficjalnych zapowiedzi nie ma) Naprawdę, chyba oszaleli.
Jeżeli nie rzucą jakichś konkretnych hitów z grubej rury w pierwszych miesiącach, czyli Metroid Prime 4K, Mario w 3D, Donkey Kong, Zelda, Pokemony, Monster Hunter, Animal Crossing, Mario Kart, Splatoon, Smash Bros, Bayonetta 3 to nie ma szans, że nie zakończy się to klapą jak poprzednik. Jeżeli na premierze nie będzie choć połowy tych gier i zapowiedzi reszty w kolejne pół roku to mogą już zacząć liczyć straty.
Podziwiam wypowiedzi niektórych powyżej. Ja nie zamierzam kolejny raz nabrać się na ich puste deklaracje i płacić gruby hajs za wielką niewiadomą.
Życzę im tych 2 mln, ale to raczej będzie w ciągu kilku miesięcy. Nie wiem czy mają aż 2mln napalonych fanów marki którzy się rzucą od razu na konsolę. No chyba, że cena będzie naprawdę atrakcyjna.