Ponad sześć milionów konsol Nintendo 3DS sprzedanych w Japonii, milion w UK

Japońska publikacja Famitsu ogłosiła, że Nintendo sprzedało 6,017,206 konsol Nintendo 3DS od początku premiery w Japonii. Dziś także okazało się, że Nintendo ma prawie milion sprzedanych konsol Nintendo 3DS w Wielkiej Brytanii. Moim zdaniem to wielki sukces! Tak trzymać Nintendo!

 

Brak komentarzy

  1. Tak, ja objeżdżając cały Olsztyn nie mogłem na trafić na nikogo ale to chyba jest dość oczywiste. Ważne ,że na świecie cieszy się wielkim zainteresowaniem !

  2. Cóż, Polska to dziwny kraj, ale nie ma co się specjalnie dziwić, skoro nie ma dystrybutora z prawdziwego zdarzenia.
    A co do Street Passów, to ja w ubiegłym tygodniu miałem w Gdyni prawdziwego (nie ustawianego).

  3. Będe w Denver 2 dni na wakacjach. też spróbuje.
    A jak w N.Y. nic nie złapie to stwierdzę że „Japonia nie istnieje, bo wiem o niej tylko z internetu, telewizji i gazet”.
    (w praktyce mam jednego spontanicznego SP z Krakowa)

  4. Jeśli „magda” to w Galerii Bałtyckiej w Saturnie – konsolka Demo. Takich Street Passów (ani Street Passów z ludźmi z forum) nie liczę.
    Ogólnie 3DS ma się dobrze, a mała liczba Street Passów jest uwarunkowana metodą jego uzyskiwania. Musisz minąć się z kimś kto ma konsolkę w odległości kilkunastu metrów. We wszystkich krajach, poza Japonią, będzie z tym problem. Kiedyś cały dzień chodziłem po centrum Hamburga i zero Street Passów.
    Ja mojego Street Passa miałem w banku. Facet stał w kolejce przede mną (zorientowałem się dopiero następnego dnia, po Mii).

  5. Ja za to spędziłem 5 godzin w Pradze i miałem 3 SP meetingi (chociaż problem był jeszcze taki, że było mocne słońce i nigdy nie byłem pewien, czy Wireless mam włączony czy wyłączony i na pewno przez całe 5 godzin nie miałem włączonego StreetPassa (myślę, że straciłem gdzieś z 2 godzinki)

  6. W Saturnie w Galerii Bałtyckiej włączyli Street Passa gdzieś tak w okolicach Wielkanocy. Gdy byłem przed Wielkanocą jeszcze nie było. Potem tu na forum ktoś napisał, że jest. Pojechałem i był. W tym tygodniu też jeszcze był (mam kolejnego z tą samą osobą).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *